Artykuł sponsorowany

Jak zaplanować klimatyzację w lokalu handlowym i gastronomicznym, zanim ruszą prace wykończeniowe

Jak zaplanować klimatyzację w lokalu handlowym i gastronomicznym, zanim ruszą prace wykończeniowe

Brak synchronizacji prac instalacyjnych z wykończeniowymi to częsty problem przy otwieraniu nowych punktów usługowych. W jednym z lokali gastronomicznych instalację chłodzącą zaczęto montować dopiero po ułożeniu sufitów podwieszanych i otynkowaniu ścian. Skończyło się to stałymi przeciągami przy głównej ladzie oraz temperaturą przekraczającą 28°C w strefie przygotowywania posiłków. Sytuacja wymusiła kosztowną przebudowę wnętrza, demontaż nowych elementów i przesunięcie nawiewników, co znacznie opóźniło otwarcie obiektu. Z wieloletniej praktyki inżynierskiej firmy ROS-ZAK wynika jednoznacznie, że planowanie układów chłodniczych musi wyprzedzać etap prac budowlanych. Tylko w ten sposób można prawidłowo rozprowadzić kanały, dobrać odpowiednie średnice przewodów i uniknąć kolizji z trasami kablowymi czy rurami wodno-kanalizacyjnymi.

Analiza parametrów obiektu i wyznaczanie stref

Prawidłowe projektowanie klimatyzacji w lokalu handlowym lub gastronomicznym zawsze zaczyna się od precyzyjnej inwentaryzacji przestrzeni roboczej. Należy dokładnie zweryfikować metraż, wysokość pomieszczeń oraz poziom nasłonecznienia przenikającego przez witryny sklepowe o różnych porach dnia. Trzeba zidentyfikować wszystkie wewnętrzne źródła ciepła. Do najsilniejszych emiterów wpływających na temperaturę w obiekcie należą:

  • piece i blaty grzewcze w strefach kuchennych,
  • oświetlenie ekspozycyjne o dużej mocy,
  • wielkogabarytowe witryny oraz regały mroźnicze,
  • stale pracujące instalacje wentylacji mechanicznej.

Ogromne znaczenie ma również specyficzny rytm funkcjonowania obiektu, obejmujący przewidywaną liczbę klientów w godzinach szczytu oraz częstotliwość otwierania drzwi wejściowych podczas dostaw towaru.

Poszczególne części budynku zawsze charakteryzują się odmienną dynamiką cieplną. Sala restauracyjna wymaga stabilnego utrzymania temperatury na poziomie 22–24°C przy jednoczesnym zachowaniu bardzo cichej pracy nawiewów, by nie zakłócać komfortu gości. Z kolei zaplecze gastronomiczne wymusza wymianę powietrza z częstotliwością sięgającą nawet 8–10 razy na godzinę. Wynika to z konieczności bieżącego usuwania intensywnych zapachów, oparów i nadmiaru wilgoci powstającej podczas gotowania. Przestrzeń typowego sklepu spożywczego rządzi się jeszcze innymi prawami. Sala sprzedażowa potrzebuje zwykle 18–20°C, co pozwala skutecznie odciążyć pracujące na niej regały i wyspy chłodnicze. Zaplecze techniczne, gdzie znajdują się główne agregaty i rozdzielnie, toleruje wyższe temperatury otoczenia, ale wymaga zaprojektowania swobodnego przepływu powietrza dla prawidłowego odprowadzania skumulowanych zysków ciepła.

Bilans cieplny i unikanie błędów wykonawczych

Stojące w obiekcie urządzenia mroźnicze, szafy magazynowe oraz ciągi wydawcze w kuchniach przemysłowych diametralnie zmieniają całościowe zapotrzebowanie na moc instalacji. Dodatkowe zyski ciepła podnoszą obciążenie układu nawet o 30 procent względem standardowych wyliczeń biurowych. Sama obecność dużej grupy klientów generuje kolejne 100–150 W energii cieplnej na każdą osobę przebywającą w zamkniętym pomieszczeniu. Rozmieszczenie jednostek wewnętrznych musi bezwzględnie uwzględniać te zmienne parametry, aby główny strumień schłodzonego powietrza nie uderzał bezpośrednio w otwarte witryny ekspozycyjne ani nie wywoływał uczucia chłodu na stanowiskach pracy personelu.

Zaawansowane inwestycje komercyjne wymagają precyzyjnego podziału na niezależne obiegi powietrza. Indywidualne sterowanie strefowe znajduje zastosowanie wszędzie tam, gdzie sala sprzedażowa funkcjonuje w zupełnie innym reżimie termicznym niż zamknięta kuchnia. W takich realizacjach branżowych instaluje się nowoczesne układy multi-split integrowane z centralną automatyką zarządzającą budynkiem. Połączenie rozwiązań klimatyzacyjnych z mechaniczną wymianą powietrza i głównym chłodnictwem ułatwia efektywny odzysk energii cieplnej. Najczęstsze błędy popełniane przez niedoświadczone ekipy wynikają z drastycznego niedoszacowania wydajności sprzętu. Zbyt słaba jednostka ścienna pracuje ciągle na maksymalnych obrotach, co prowadzi do uciążliwego hałasu i błyskawicznego zużycia mechanicznych podzespołów. Brak zostawionej rezerwy na ewentualną rozbudowę infrastruktury w przyszłości owocuje poważnymi trudnościami w utrzymaniu parametrów już po pierwszym sezonie letnim.

Wpływ wczesnego planowania na ciągłość pracy biznesu

Konstruktywne decyzje podjęte na etapie surowego stanu budynku bezpośrednio warunkują późniejszą kulturę pracy całej instalacji termicznej w obiekcie. Rzetelne opracowanie wielowymiarowego bilansu cieplnego pozwala na bezbłędny dobór urządzeń, które sprawnie schłodzą każdą przestrzeń handlową, nie generując przy tym szkodliwych i nieprzyjemnych podmuchów. Ścisłe dopasowanie docelowego układu do specyfiki konkretnych mebli ekspozycyjnych i wielkogabarytowych komór magazynowych zapewnia stabilną temperaturę i chroni drogi asortyment przed zepsuciem.

W oparciu o ponad dwie dekady obecności na rynku zespół inżynierski ROS-ZAK z Solca Kujawskiego potwierdza, że najtrwalsze i najbardziej bezawaryjne systemy powstają dzięki ścisłej koordynacji prac projektantów z ekipami remontowymi. Skrupulatna analiza kubatury i przeznaczenia przestrzeni na długo przed rozpoczęciem ostatecznego montażu sufitów i ścianek działowych przekłada się na niższe koszty eksploatacyjne oraz wysoki komfort akustyczny dla personelu. Właściwie rozplanowana infrastruktura harmonijnie dopasowuje się do dobowego rytmu pracy danego lokalu, zdejmując z właścicieli obowiązek przeprowadzania nagłych i niezwykle kosztownych interwencji serwisowych w środku roku.